|
Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)
dnia 25.04.2009 o godzinie 19.14 z IP=***.***.***.***
ewa napisał(a): To jest cudowne miejsce z mojego dzieciństwa.
Słońce nigdy i nigdzie nie świecilo tak jak w Wąwolnicy.
I mgły ciągnace się po łąkach kiedy zmierzch układał ptaki do snu nidzie nie są tak takie srebrzyste i tajemnicze.
Nigdzie więcej noc nie pachniała Maciejką tak mocno jak pod domem mojej Babci na Zarzece.
szystko tam było tak wyraźne i zielone w słońcu lata, biel wapiennych kamieniołomów ,zieloń lip ocieniającyh bruk ulicy prowadzącej do bramy koscioła.
Tam mnie ochrzczono a wcześniej moi rodzice wzieki ślub w sierpniowe popołudnie.
W tym roku obiecałam sobie że przywioze moja córke do Wawolnicy, w cieniu lipy opowiem mojej babci to co przez te lata mnie spotkało chociaz Ona i tak wszystko wie.
dnia 31.05.2009 o godzinie 19.07 z IP=***.***.***.***
Małgorzata MK napisał(a): To wszystko prawda. Dodam tylko rechot żab taplających się w wielkim bajorze na środku łąki i ta cisz a i spokój.
dnia 16.08.2009 o godzinie 18.03 z IP=***.***.***.***
ewa napisał(a): Żaby tak samo rechoczą, ale Wąwolnica już nie ta sama. Wraz z czasem odeszły miejsca i ludzie przyszło 'nowe', . Ale i tak miałyśmy cudny czas lenistwa, wśród rozpalonych słońcem pól.
A pierogi w Nałęczowie sa wyśmienite. Te ze Starówki w Warszwie to nieśmiałe 'dalekie krewne'
Ps
Bajoro na środku łąki nazywane było 'Kałen' tam moja mama stawiała pierwsze i ostatnie kroki w jeździe figurowej na lodzie
dnia 02.09.2009 o godzinie 1.11 z IP=***.***.***.***
KasiaIS napisał(a): Szukałam informacji o tym miejscu, dziękuję autorom za tak piękne zdjęcia obrazujące mi ten uroczy kącik świata...
dnia 05.11.2009 o godzinie 17.33 z IP=***.***.***.***
Mikołaj S. napisał(a): "Z cmentarza na rynek" Zdjęcie prezentuje dom pani Siwcowej o ile dobrze Pamiętam?
Na przeciwko jest dom Dziadków [obecnie sprzedany] w którym przez lata komuny był biura, pomieszkiwałem tam latem. :D |