Dwa rowery i nas dwoje czyli małżeński blog foto-rowerowy
Start O nas Linki Miejsca Szukaj Komentarze LO od 6. czerwca 2006 = 102107 RSS Dwa rowery i nas dwoje
Wycieczki

Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007
Rok 2006
Rok 2005

Łąkoć

wojwództwo: lubelskie
powiat: puławski
gmina: Kurów
liczba mieszkańców: 240
Łąkoć na mapa.szukacz.pl

Łąkoć - pomnik Łąkoć
"PAMIĘCI POLEGŁYCH W WALCE Z HITLEROWSKIM OKUPANTEM W LATACH 1939-1944 Z GROMADY ŁĄKOĆ
Julian Struski - kom. grom. BCH, Edward Struski - żołnierz BCH, Czesław Struski - żołnierz BCH, Tadeusz Grzejdak - żołnierz BCH, Eugeniusz Dąbrowski - żołnierz BCH, Stefan Dąbrowski - żołnierz BCH, Jan Struski - żołnierz BCH, Józef Dąbrowski - żołnierz WP, Mikołaj Dąbrowski, Stanisław Dobek, Julian Dąbrowski, Wacław Mańko, Jan Maruszak, Władysław Bogusz, Leokadia Kozioł, Stanisław Piskorski
WIECZNA CHWAŁA POLEGŁYM ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY"

[07.08.2007]

Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)

dnia 01. 11. 2008 o godzinie 18. 50 z IP=83. 7. 70. 154
Piotr Szyszka napisał(a):

Łąkoć poprawka do opisu pomnika w Łąkoci. Nie wszystkie osoby uwidocznione na płycie pomnika były mieszkańcami Łąkoci. Bogusz i Kozioł były przypadkowo zatrzymane podczas pacyfikacji 3 listopada1942 roku. Józef Dąbrowski żołnierz gen. Kleberga zginął pod Kockiem w 1939 roku, Stanisław Piskorski dowódca oddziału BCh z Pożarnicy, więzień Zamku Lubelskiego, rozstrzelany w egzekucji publicznej 17 stycznia 1944 roku na wale Wiślanym w Puławach. Jan Struski brat Juliana syn Kajetana był więźniem obozu na Majdanku, Oświęcimiu nastęnie obozu w Dachau, dalszy los jego nie znany. Do histori miejscowości dodać można udział Struskich i Dąbrowskich w Powstaniu Styczniwym. Poza wsią w lesie przy trasie do Michowa na wzgórku znajdują się tak zwane "Mogiły" miejsce pochówku ofiar epidemii cholery panującej w latach 1852 i 1893 nawiasem mówiąc miejsce zapomniane została tylko nazwa. Wiem o zapomnianej mogile powstańca Styczniowego na tzw. "Grondach", warto odnaleźć i upamiętnić obydwa te miejsca co zamierzam uczynić.

dnia 02.02.2011 o godzinie 17.21 z IP=***.***.***.***
Piotr Szyszka napisał(a):

Ostatnio dotarły do mnie sygnały .że corka Pani Kozioł kwestionuje obecność niektórych nazwisk znajdujących się na płycie pomnika . Z tego co zrozumiałem ma pretensje ,że umieszczono tam osoby które nie zginęły w czasie pacyfikacji 3 listopada 1942 . W pierwszej wersji na starej płycie tak było , ale stara płyta pękła i umieszczono nową z uwzględnieniem wszystkich mieszkańcow Łąkoci poległych w czasie hitlerowskiej okupacji . Mieliśmy do tego prawo .Pomnik ufundowała wieś ,na działce którą podarowała siostra mojego dziadka Zofia ze Struskich Dąbrowska . Jeżeli chodzi o Panią Kozioł to jeszcze raz oznajmiam ,żę owa Pani nie była mieszkanką Ląkoci ,zginęła przypadkowo przez własną głupotę , a było to tak ; W odwecie za atak gwardii Ludowej [ w Łąkoci jej struktur ani członkow nie było] pod "Mogiłami " na żandarmów. Następnego dnia spacyfikowano Łąkoć . Był to dla nich dobry pretekst bo podejrzewali mieszkańców o działalność podziemną . I tak było , większość młodych chłopców i dziewcząt należało do BCH .Stefan Rodak "Rola" był komendantem BCH obwodu Puławy okręgu Lublin ,Julian Struski "Ubu"
komendantem BCH w Łąkoci , Stanisław Piskorski "Twardy" dowódcą oddziału BCH .W pobliskiej Pożarnicy drukowano "Orle ciosy " gazetkę konspiracyjną .3 listopada 1942 przystąpiono do pacyfikacji wsi . Złapano większość mieszkańców , część ukryła się w pobliskich olszynach inni zaś w budynkach gospodarczych .Początkowo Niemcy mieli zamiar wymordować wszystkich , ale za wstawiennictwem i perswazją kurowskiego Niemca którego rodzina od pokoleń mieszkała w Kurowie Pana Urlicha odstąpiono od tego zamiaru . Urlich często towarzyszył żandarmom jako tłumacz . Postanowiono rozstrzelać dziesięciu losowo wybranych mężczyzn .I właśnie wtedy pojawia się Pani Leokadia Kozioł która to od siebie z Wielkich idzie do Kurowa prosić o zwrot świniaka skonfiskowanego w ramach kontyngentu . Wdaje się w dyskusję z napotkanymi tu żandarmami , ci nie słuchają .Biorą ją za kark i wpychaja do szeregu z wytypowanymi do egzekucji . I tak przez prosiaka ginie Pani Kozioł .Biorę pełną odpowiedzalność za opisane tutaj fakty , gwarantuję o ich autentyczności .Oświadczam , że nikt nie ma moralnego ani żadnego innego prawa ingerować w stan obecny naszego pomnika . Nazywam się Piotr Szyszka , jestem wnukiem Józefa Stuskiego i prawnukiem Kajetana Struskiego .

Treść:

Autor:


Puławy

podgląd
niedostępny



Kazimierz Dolny
Widok z kamery www.KazimierzDolny.pl
* * * * *