|
poniedziałek 27 kwietnia 2009
|
|
Puławy, Skowieszyn, Kolonia Zbędowice, Las Stocki, Celejów, Iłki, Rąblów, Rzeczyca, Skowieszynek, Wylągi, Kazimierz Dolny, Bochotnica, Puławy
|
|
Dystans: 47,6 km
Start: 09:43
Meta: 15:19
Czas trwania wycieczki: 5 godz. 36 min.
Czas jazdy: 3 godz. 37 min.
|
|
Tym razem pojechałem sam. Moja ukochana żona miała ważniejsze sprawy na głowie. Także warunki atmosferyczne (silny, chłodny wiatr) nie były takie, jakie lubi najbardziej.
|
|
Ścieżką wzdułż torów kolejowych w stronę Starej Wsi i Skowieszyna.
|
|
Przed Skowieszynem skręciłem w lewo i polną drogą wrzynającą się stopniowo w lessowe wzgórze podążyłem na południe.
|
|
Przez jakiś czas prowadziły mnie znaki dwóch szlaków pieszych - Nadwiślańskiego (niebieski) i Niepodległościowego (zielony).
|
|
W Kolonii Zbędowice niebieski skręcił w prawo a ja razem z zielonym w lewo.
|
|
Po chwili dojechałem do przystanku wypoczynkowego, który urządzono w pobliżu pomnika w Lesie Stockim. Miałem przyjemność skorzystać z niego po raz pierwszy.
|
|
Podążając nadal za zielonym, dojechałem do Celejowa.
|
|
Od młyna Iłkach do Rąblowa (niecałe 2 km) podróżowałem czerwonym szlakiem rowerowym Kazimierz Dolny - Lublin.
|
|
W tym miejscu skręciłem w prawo zmieniając czerwony rowerowy na czerwony pieszy. Karą za ten wybryk był długi, długi podjazd. Pierwszy z kilku, które mnie jeszcze czekały.
|
|
OSP Rąblów
|
|
Rzeczyca - kolejny długi, długi podjazd a potem widok z góry.
|
|
Szkoła Podstawowa w Skowieszynku. Czerwony pieszy gdzieś mi się zapodział. Przez Wylągi zjechałem na Doły kierując się wyłącznie intuicją i krętą, asfaltową szosą.
|
|
Z Dołów na Góry wyprowadził mnie słynny Korzeniowy i czarna ścieżka dydaktyczna.
|
|
Na górze tym razem nie róże lecz magnolie. Też ładnie.
|
|
Niebieskim pieszym do Bochotnicy.
|
|
Niebieski i zielony znowu razem. Trochę ciasno mają na tej wąskiej ścieżce ale jakoś się mieszczą.
|
|
Obelisk upamiętniający ofiary Krwawej Środy (18 listopada 1942) przy ścieżce do ruin zamku w Bochotnicy. Napis bardzo nieczytelny.
|
|
Ruiny zamku i widok z zamkowej góry na dolinę Bystrej.
|
|
Do Puław wracałem ścieżką po wale. Po lewej Jezioro Łabędzie, po prawej Parchatka.
|
|
Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)
|
|
|