|
czwartek 2 kwietnia 2009
|
|
Puławy, Skowieszyn, Puławy
|
|
Dystans: 21,6 km
Start: 10:20
Meta: 13:30
Czas trwania wycieczki: 3 godz. 10 min.
Czas jazdy: 2 godz. 5 min.
Do pobrania: ślad GPX
|
|
Ulica Górna niepostrzeżnie zmieniła się w polną drogę wiodącą nas do Skowieszyna.
|
|
Pierwszy bocian, którego zobaczyliśmy w tym roku, siedział na gnieździe w pobliżu remizy OSP.
|
|
Ze Skowieszyna wąwozem pod górę. Według teorii opublikowanej przez MOSiR Puławy, prowadzi tędy czerwony szlak rowerowy. Jednak brak jest jakichkolwiek dowodów na jej potwierdzenie.
|
|
Jeden z licznych przykładów działalności człowieka.
|
|
Obok tej kapliczki niebieski szlak pieszy skręcił w prawo. My pojechaliśmy prosto.
|
|
Miodunka plamista a przylaszczka i podbiał pospolite.
|
|
Droga skręcała to w lewo, to w prawo.
|
|
Dziwne, ale w tym wąwozie nie było żadnych śmieci. Jakieś niedopatrzenie, czy co?
|
|
Najprzyjemniejsza część wycieczki - zjazd do Włostowic.
|
|
Na dole zima resztkami sił się trzyma.
|
|
Ulicą Sybiraków dojechaliśmy do Włostowickiej. Dalej prosto aż do wału i ścieżki rowerowej, którą wróciliśmy do miasta.
|
|
Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)
dnia 05.04.2009 o godzinie 20.32 z IP=***.***.***.***
Gall Antonin napisał(a): Do powyższych kwiatuszków można by dołączyć zawilce . Właśnie rozsypuje je wiosna po lasach .
dnia 25.03.2010 o godzinie 14.33 z IP=***.***.***.***
zosia napisał(a): ta Głębocznica którą zjeżdżacie |
|
|