Dwa rowery i nas dwoje czyli małżeński blog foto-rowerowy
Start O nas Linki Miejsca Szukaj Komentarze LO od 6. czerwca 2006 = 74782 RSS Dwa rowery i nas dwoje
Nowsze

Rok 2010
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007

Rok 2006

18 listopada
17 listopada
30 października
26 października
20 października
6 października
27 września
25 września
22 września
15 września
14 września
10 września
9 września
2 września
25 sierpnia
24 sierpnia
19 sierpnia
3 sierpnia
29 lipca
28 lipca
23 lipca
18 lipca
7 lipca
2 lipca
27 czerwca
22 czerwca
20 czerwca
19 czerwca
18 czerwca
17 czerwca
16 czerwca
15 czerwca
14 czerwca
13 czerwca
11 czerwca
6 czerwca
25 maja
20 maja
16 maja
15 maja
7 maja
5 maja
3 maja
1 maja
29 kwietnia
24 kwietnia
21 kwietnia
19 kwietnia
8 kwietnia
7 kwietnia
2 kwietnia
27 marca

Starsze

Rok 2005

piątek 20 października 2006

Puławy, Parchatka, Zbędowice, Wierzchoniów, Celejów, Stok, Klementowice, Pożóg Nowy, Końskowola, Młynki, Puławy

Dystans: 48 km
Start: 10:21
Meta: 16:18
Czas trwania wycieczki: 5 godz. 57 min.
Czas jazdy: 3 godz. 40 min.

Dwa tygodnie temu, na szczycie góry w Parchatce, strażacy z Bochotnicy i Wierzchoniowa ustawili trzy dębowe krzyże księżnej Izabeli Czartoryskiej. Jedziemy je zobaczyć. Najpierw ścieżką rowerową wzdłuż wału, później szosą do Zbędowic a na koniec polną drogą prowadzącą przez malowniczo pofałdowane pola. Przy krzyżach urządzamy sobie odpoczynek. Mamy termos z gorącą herbatą, kanapki i eleganckie widoki na dolinę Wisły. Po napełnieniu brzuchów i nasyceniu oczu wracamy do Zbędowic. Skręcamy w prawo i jedziemy afaltową szosą. Mijamy szkołę i sklep po prawej stronie. Za sklepem asfalt się kończy i kilkadziesiąt metrów przejeżdżamy po betonowych płytach. Przed następnymi zabudowaniami skręcamy w prawo, w polną, nieutwardzoną drogę. Kilka łagodnych zakrętów a później zjazd, który jest tak stromy, że oczy odważam się otworzyć dopiero na dole. Jeszcze kilka zakrętów i okazuje się, że jesteśmy w Wierzchoniowie. Przez betonowy mostek przerzucony nad Bystrą dojeżdżamy do szosy Bochotnica-Nałęczów i skręcamy w lewo. Jedziemy do Celejowa ciesząc oczy jesiennymi barwami drzew na zboczach gór otaczających dolinę Bystrej. Trochę przeszkadzają pędzące nie wiadomo po co i gdzie samochody. W Celejowie skręcamy w lewo i od razu robi się spokojniej. Zjeżdżamy z górki do Stoku. Na dole skręcamy w prawo i jedziemy w stronę Klementowic. Mijamy pomalowany na żółto kościół pw. Świętej Trójcy, później mały, parterowy budynek szkoły. Jedziemy polną drogą wzdłuż ogrodzenia jabłkowego sadu, w którym właśnie odbywa się zbiór. To już Klementowice. Mojej pomysłowej żonie wpada do głowy myśl, żeby odwiedzić Wojtka, który na pewno zaproponuje jej kawę. Na tarasie przed domem siedzi Arek i wyjaśnia, że "tata jest ale go nie ma, bo pojechał rowerem". Zamiast kawy będzie cola i Tyskie Gronie przed szklano-blaszanym sklepem. Dla mnie to nawet lepiej, bo przecież nie lubię kawy. Z Klementowic do Końskowoli pojedziemy ścieżką biegnącą wzdłuż torów kolejowych. Do Puław wracamy przez Młynki. W lesie przy drodze ostatni przystanek. Dopijamy resztę herbaty z termosu i zjadamy ostatnie kanapki.

Wisła Jedziemy do Parchatki. Tutaj zatrzymałem się, żeby popatrzeć na Wisłę.

Puławy Puławy zostają za nami.

słonecznik Na polu przy ścieżce zakwitły słoneczniki. Chyba już nie zdążą dojrzeć przed zimą...

Szosa do Zbędowic Kręta szosa do Zbędowic.

motyl Z przedrożnej jabłonki pospadały jabłka. Krąży nad nimi rój kolorowych motyli. "Szczęśliwe chwile to motyle..."

Droga na szczyt Ostatni odcinek malowniczej drogi na szczyt Góry Trzech Krzyży.

krzyże Jesteśmy na miejscu.

Wisła Możemy popatrzeć na dolinę Wisły

Puławy i na nasze miasteczko.

Szkoła w Zbędowicach Szkoła Podstawowa w Zbędowicach - filia szkoły w Bochotnicy.

Droga do Wierzchoniowa Jedziemy do Wierzchoniowa.

W dolinie Bystrej W dolinie Bystrej.

Kościół w Wierzchoniowie Wierzchoniów - kościół MB Różańcowej.

Kościół w Stoku Stok - kościół pw. Świętej Trójcy (filia parafii w Klementowicach)

Stok - szkoła Szkoła Podstawowa w Stoku.

43 zdjęcia w rozdzielczości 800 x 600

Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)

dnia 22.10.2006 o godzinie 10.37 z IP=81.219.21.45 meteor2017 napisał(a):
Ech sielanka... piękna pogoda na rower :-) Dokąd by tu dziś?

A ja mam taki patent na kawę: wożę termos wrzątku, w słoiczku mieszankę własnego mieszania 3w1 (właściwie 4w1 bo np. ze szczyptą cappuccino waniliowego) i kubeczek blaszany... a jak kto nie lubi to mam zapasową torebkę herbaty.

dnia 22.10.2006 o godzinie 11.08 z IP=82.177.118.200 slim napisał(a):
Wypróbujemy przy najbliższej okazji. Szkoda, że nie dzisiaj ale dzisiaj to ja jestem w robocie i zarabiam na ten wrzątek :(

dnia 31.10.2006 o godzinie 18.24 z IP=83.18.72.226 kosmala.mirek@op.pl napisał(a):
Strasznie szosowo. Jazdę po szosie traktujemy jak karę, sport ekstremalny (dojechał znaczy tiry nie rozjechały i przeżył), w ostateczności jak dojazdówkę. A obok takie fantastyczne wąwozy. Był czas że naszą spontaniczną grupą rowerową spenetrowaliśmy każdą niemal dziurę w tym rejonie. Ostatnio raczej Działy Grabowieckie. Polecam zjechanie ze szlaków turystycznych i szos. Np. spenetrowanie wąwozów w skarpie wiślanej między Parchatką a Kazimierzem. Inny swiat. A w Rogowie byliście już???

dnia 17.02.2007 o godzinie 16.09 z IP=83.28.44.13 Turystka napisał(a):
Serdecznie polecam wszystkim odwiedzajacym tę stronę wycieczkę do pieknej wsi Zbędowice. ta wies ma wspanialą i ciekawa historie.. Jest tam przepieknie i cudownie. Zapraszam!!!!!

Treść:

Autor:


Puławy
 godz. 19:00
 temp. 15.3°C
 ciśnienie 1006 hPa
 wiatr 6.12 km/h
 wilgotność 94%
 godz. 18:00
 temp. 16.2°C
 ciśnienie 1005 hPa
 wiatr 2.52 km/h
 wilgotność 92%
 godz. 17:00
 temp. 16.9°C
 ciśnienie 1005 hPa
 wiatr 4.68 km/h
 wilgotność 89%
Widok z kamery UM
Kazimierz Dolny
Widok z kamery www.KazimierzDolny.pl