Dwa rowery i nas dwoje czyli małżeński blog foto-rowerowy
Start O nas Linki Miejsca Szukaj Komentarze LO od 6. czerwca 2006 = 74781 RSS Dwa rowery i nas dwoje
Nowsze

Rok 2010
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007

Rok 2006

18 listopada
17 listopada
30 października
26 października
20 października
6 października
27 września
25 września
22 września
15 września
14 września
10 września
9 września
2 września
25 sierpnia
24 sierpnia
19 sierpnia
3 sierpnia
29 lipca
28 lipca
23 lipca
18 lipca
7 lipca
2 lipca
27 czerwca
22 czerwca
20 czerwca
19 czerwca
18 czerwca
17 czerwca
16 czerwca
15 czerwca
14 czerwca
13 czerwca
11 czerwca
6 czerwca
25 maja
20 maja
16 maja
15 maja
7 maja
5 maja
3 maja
1 maja
29 kwietnia
24 kwietnia
21 kwietnia
19 kwietnia
8 kwietnia
7 kwietnia
2 kwietnia
27 marca

Starsze

Rok 2005

czwartek 14 września 2006

Puławy, Jaroszyn, Opatkowice, Wysokie Koło, Boguszówka, Smogorzów, Anielin, Zarzecze, Kochanów, Tomaszów, Trzcianki, Kolonia Góra Puławska, Góra Puławska, Puławy

Dystans: 42,9 km
Start: 15:38
Meta: 19:02
Czas trwania wycieczki: 3 godz. 24 min.
Czas jazdy: 2 godz. 51 min.

Jedziemy na drugą stronę Wisły i zaraz za mostem skręcamy w prawo. Zatrzymujemy się w Jaroszynie, żeby popatrzeć na budowę nowego mostu i obwodnicy. W Opatkowicach skręcamy najpierw w lewo, później w prawo i jedziemy do Wysokiego Koła. Tu znowu skręcamy w lewo i po chwili jesteśmy już w Boguszówce. Dwa, czy trzy popegeerowskie bloki a obok murowana kapliczka z pierwszej połowy XIX wieku. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo i od tej pory jedziemy na południe. Towarzyszy nam rzeczka Niewiadomka, która to zbliża, to oddala się od szosy. Zatrzymujemy się przy jakiejś dziwnie wyglądającej budowli. To chyba kiedyś był młyn. Robię zdjęcie ale słońce mam prosto w oczy - nie wychodzi to dobrze. Może kiedyś się jeszcze poprawię. Jedziemy dalej. Po lewej, nieco w oddali widać zabudowania Kolonii Markowala a później Markowoli. Przez Smogorzów i Anielin dojeżdżamy do szosy Radom-Puławy. Skręcamy w lewo i przejeżdżamy kilkadziesiąt metrów w kierunku Puław. Od smrodu i hałasu uciekamy szybko w pierwszą drogę w prawo. Żużlową szutrówką jedziemy w kierunku lasu. Za polami po lewej stronie widać Zarzecze. Skręcamy w prawo i zatrzymujemy się na skraju lasu. W trawie rośnie wielka purchawka. Podobno jest jadalna ale jakoś nie mam ochoty, żeby się o tym przekonać. Robię jej tylko fotkę. Może znajdzie ją ktoś bardziej głodny od nas... Jedziemy do Kochanowa. Przez Kochanów biegnie betonowa, mocno zniszczona droga. Na jej końcu stoi betonowy, pomalowany na biało krzyż. Za krzyżem skręcamy w lewo, w polną, piaszczystą drogę. Zaraz potem w prawo i znowu w lewo. Szeroką, leśną drogą dojeżdżamy do Tomaszowa. Od pierwszych domów jedziemy po asfalcie. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo. Jesteśmy w Trzciankach. Mijamy budynek po nieczynnej już szkole podstawowej. Przed sklepem wymurowanym z białego kamienia skręcamy w lewo. Mamy do pokonania stromy, ale na szczęście krótki podjazd. Na szczycie asfalt się kończy a droga łagodnie skręca w lewo. W dole, po prawej widać pomalowane na żółto budynki przetwórni "Reypol" a daleko, na horyzoncie Kazimierz. Po prawej mamy zachodzące słońce, a na wprost przed nami panoramę Puław. Ładnie jest. Żeby było jeszcze przyjemniej wjeżdżamy na gładką, asfaltową szosę. Zatrzymuje nas jakiś starszy pan na rowrze i pyta jak dojechać "do domków w Adamówce". Po ustaleniu co pan ma na myśłi, udzielamy dokładnych objaśnień i jedziemy dalej. Za chwilę zaczyna się ostry zjazd w kierunku lasu. Przed lasem skręcamy w prawo i jedziemy jego skrajem. Po prawej mijamy kilka domów. Droga łagodnie opada aż wreszcie dojeżdżamy do szosy Janowiec-Góra Puławska. Skręcamy w lewo i jedziemy w kierunku Góry Puławskiej. Mijamy dawny ośrodek wypoczynkowy, ten sam, o który pytał nas zabłąkany rowerzysta w Kolonii Góra Puławska. Skręcamy w lewo i wałem dojeżdżamy do mostu. Na środku Wisły stoi zacumowany holownik z przyczepioną do rufy kikusetmetrową, składaną rurą unoszącą się na wodzie na stalowych pontonach. Ciekawe, do czego to służy...

Jaroszyn Jaroszyn - budowa nowego mostu.

Opatkowice - przepompownia Mały staw przy przpompowni "Opatkowice".

Opatkowice - pola Opatkowice - widok z wału w stronę Wisły.

Boguszówka Boguszówka - to chyba kiedyś był młyn.

Purchawka Purchawka koło Zarzecza.

Zarzecze Zarzecze.

Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)

dnia 15.09.2006 o godzinie 13.56 z IP=212.182.15.153 Andrzej napisał(a):
A propos purchawki, rzeczywiscie jest jadalna, tak sie sklada ze mialem okazje sprobowac, kroi sie to w plastry, panieruje w jajku i buleczce i na patelnie, na prawde pycha!!! Polecam. Czesto odwiedzam Wasza strone, to super inspiracja dla naszych wycieczek rowerowych, pozdrawiam

dnia 14.11.2006 o godzinie 16.28 z IP=83.23.18.12 Jotgie napisał(a):
Ale purchawki są pod ochroną! Wcale się nie przyznawaj!

dnia 15.01.2007 o godzinie 13.54 z IP=217.87.82.86 w napisał(a):
Interesuja mnie zdiecia Tomaszowa czy mozesz pare pokazac.

Treść:

Autor:


Puławy
 godz. 18:00
 temp. 16.2°C
 ciśnienie 1005 hPa
 wiatr 2.52 km/h
 wilgotność 92%
 godz. 17:00
 temp. 16.9°C
 ciśnienie 1005 hPa
 wiatr 4.68 km/h
 wilgotność 89%
 godz. 16:00
 temp. 18.2°C
 ciśnienie 1005 hPa
 wiatr 0.72 km/h
 wilgotność 83%
Widok z kamery UM
Kazimierz Dolny
Widok z kamery www.KazimierzDolny.pl