|
|
|
sobota 9 września 2006
|
|
Puławy, Bałtów, Borysów, Jaworów, Żerdź, Baranów, Motoga, Pogonów, Wilczanka, Skrudki, Prafianka, Jaworów, Borysów, Bałtów, PKP Puławy Chemia, Puławy
|
|
Dystans: 55 km
Start: 10:15
Meta: 15:52
Czas trwania wycieczki: 5 godz. 37 min.
Czas jazdy: 3 godz. 58 min.
|
|
Zimny wiatr i sporo chmur. Na wszelki wypadek zabieramy z sobą płaszcze przeciwdeszczowe. Jedziemy ścieżką rowerową do Zakładów, później przez las do Bałtowa. Kiedy zbliżamy się do pierwszych zabudowań, moja spostrzegawcza żona zauważa dużą kanię, rosnącą na skraju zarośli po lewej stronie drogi. Grzechem byłoby pozostawienie tak cennego znaleziska samemu sobie. Jednak wożenie grzyba przez kilka godzin, w sakwie lub na bagażniku, może mu nie wyjść na dobre. Cóż zatem zrobić? Moja pomysłowa żona ukrywa kanię w wysokiej trawie. Dla zmylenia ewentulnych tropicieli, robi to po przeciwnej stronie drogi, niż ją znalazła. Tam na pewno nikt nie będzie jej szukał. Zabierzemy ją w drodze powrotnej. Z Bałtowa jedziemy do Borysowa gładką, asfaltową szosą a później przez pola i las do Jaworowa. Po drodze przejeżdżamy przez kładkę nad małym strumykiem, który nazywa się Wielki Pioter. W Jaworowie skręcamy w prawo i dojeżdżamy do szosy Warszawa-Lublin, przecinamy ją i jedziemy przez Żerdź. Na następnym skrzyżowaniu skręcamy w lewo i jedziemy do Baranowa. Tutaj ponownie skręcamy w lewo. W Motodze zatrzymujemy się na mostku, pod którym przepływa woda ze stawu znajdującego się po lewej stronie drogi. Po prawej mamy widok na rzeczkę oraz ruiny dawnego młyna wodnego i domu młynarza. Zimny wiatr nie pozwala przyglądać się zbyt długo. Jedziemy dalej. Mijamy Pogonów. Jedziemy przez las. Moja uważna żona cały czas wytęża wzrok. W końcu znajduje dwie dorodne kanie, które pakujemy do sakwy. Przejeżdżamy przez Wilczankę. Stał tu kiedyś wiatrak koźlak. Pozostała po nim tylko potężnych rozmiarów, drewniana stopa. Zaraz za Wilczanką zaczynają się Skrudki. Zakręt w lewo i podjazd wzdłuż ogrodzenia szkoły podstawowej, w której właśnie trwa remont, chociaż rok szkolny chyba już się zaczął. Dojeżdżamy do skrzyżowania. Po raz drugi dzisiaj przecinamy szosę Lublin-Warszawa i jesteśmy w Parafiance. Skręcamy w lewo i po przejechaniu kilkuset metrów wjeżdżamy do lasu. Zza chmur wychodzi słońce i robi się trochę cieplej. Zatrzymujemy się na małej polance. Chwila odpoczynku i mały posiłek. Jadąc przez las dojeżdżamy do Jaworowa. Stąd wrócimy do Puław tą samą drogą, którą tu przyjechaliśmy. W Bałtowie zatrzymujemy się przy "naszym" sklepie, z ławeczką i parasolem przed wejściem. Moja hojna żona funduje mi piwo, które powstało z jęczmienia. Sama zadowala się małą buteleczką coli. Pojawia się para nawracaczy - chyba Świadkowie Jehowy. On ubrany jest w czarny garnitur a ona w granatowe spodnie. Najpierw nawracają panią sklepową a później to samo chcą zrobić z nami. Skorzystalibyśmy chętnie z tej kuszącej propozycji ale niestety, nie mamy już dzisiaj zbyt wiele czasu. Dopijamy napoje i ruszamy do domu. Po drodze zabieramy ukrytą rano kanię. Zatrzymujemy się w lesie nad Kurówką i zbieramy jeszcze kilka. Trafiają się też zajączki. Małe kanie i zajączki posłużą do przyrządzenia "Jaj po majdańsku", większe zostaną usmażone w bułce tartej.
|
|
Na żółtym rowerowym szlaku.
|
|
Kania znaleziona przed Bałtowem, ukryta w trawie i szczęśliwie odnaleziona w drodze powrotnej.
|
|
Gmina Żyrzyn szczyci się znajdującymi się na jej terenie lasami i promuje turystykę. Dla strudzonych wędrowców przygotowano pomysłowe i funkcjonalnie urządzone miejsca do wypoczynku. Na jedno z nich natknęliśmy się przy leśnej drodze z Borysowa do Jaworowa.
|
|
Wjeżdżamy do Jaworowa.
|
|
Szkoła filialna w Żerdzi.
|
|
Żerdź oglądana z szosy Żyrzyn-Baranów.
|
|
Obok mostu w Motodze znajduje się drugi, stary mostek, częściowo już rozebrany. Dalej widać ruiny dawnego młyna i domu młynarza.
|
|
Motoga. W tym miejscu stał młyn wodny, przerobiony później na elektryczny. Zniszczony przez pożar, nigdy nie został odbudowany.
|
|
Wilczanka - drewniana "stopa", która pozostała po funkcjonującym tu niegdyś wiatraku.
|
|
Jaja po majdańsku.
|
|
31 zdjęć w rozdzielczości 800 x 600
|
|
Komentarze (są widoczne po zaakceptowaniu przez administratora)
dnia 11.09.2006 o godzinie 16.40 z IP=83.24.54.214 zola napisał(a): ten młyn w Motodze, to nieźle wygląda. Mieszkam niedaleko i czasem udaję się tam na wędrówki :-) dnia 30.09.2006 o godzinie 12.07 z IP=83.28.107.171 pogonek napisał(a): ja mieszkam w pogonowie .. i ten młyn sie spalil w nocy jakies dwa lata temu ... a ten stary dom to nie dom młynaża !!!!!!!!!!!!!!!!! dnia 30.09.2006 o godzinie 12.09 z IP=83.28.107.171 pogonek napisał(a): a kto sie lubi udawac tam na wedrowki bo jakos nie znam jakies imie ...
dnia 19.10.2007 o godzinie 16.58 z IP=193.41.113.227 marzenka napisał(a): Żerdż jest piękna:)ma klimat:) |
|
|
|
|
Puławy
|
godz. 6:00 temp. 9.6°C ciśnienie 1002 hPa wiatr 9 km/h wilgotność 92% | godz. 5:00 temp. 9.9°C ciśnienie 1003 hPa wiatr 9.36 km/h wilgotność 91% | godz. 4:00 temp. 10.2°C ciśnienie 1003 hPa wiatr 5.4 km/h wilgotność 90% |
|
|
Kazimierz Dolny
|
|
|